Już wiosna?

W końcu udało mi się trafić na skupisko kwitnących sakur, a nie jakieś pojedyncze drzewka rosnące najczęściej w czyimś ogródku. Wzdłuż rzeki Kurashiki, tej samej, która płynie przez dzielnicę historyczną Bikan-chiku, na długości 3 km rośnie około tysiąca drzewek. Zostały posadzone w latach 2006-2008. To wczesne sakury, zwane kawazu zakura. Zaczynają kwitnąć już w połowie lutego, ale najpiękniej wyglądają w marcu, kiedy większość kwiatów się otworzy. Kwiaty utrzymują się przez miesiąc, czyli bardzo długo. 


Trochę o historii kawazu zakura. W 1955 r. mieszkaniec miasta Kawazu w pref. Shizuoka, pan Iida Katsumi, zimową porą natknął się nad rzeką wśród uschniętych traw na metrowe drzewko sakury z pąkami liściowymi. Przesadził je do swojego ogródka. Mniej więcej dziesięć lat później drzewko wreszcie zakwitło. 

Sakura rozpoczynająca kwitnienie już pod koniec stycznia przyciągała uwagę okolicznych mieszkańców. Pan Katsumata z niedalekiego miasta Itō od 1968 r. rozmnażał tę sakurę przyczyniając się w ten sposób do jej rozpowszechnienia. W tym samym czasie Stacja Badań Rolniczych wraz z miastem Kawazu i innymi instytucjami przeprowadziła badania tej wcześnie kwitnącej sakury. Uznano, że jest to nowa odmiana, naturalna hybryda dwóch gatunków sakur (prawdopodobnie Ōshima-zakura i Kanhi-zakura). W 1974 roku nadano jej nazwę kawazu-zakura. 


Przyznam się, że nie przeszłam całej trzykilometrowej trasy. Dość mocno wiało, a większość kwiatów jeszcze się nie rozwinęła, do pełnego rozkwitu sporo brakowało. Postanowiłam wrócić za jakiś czas na dłuższy spacer.

Początek trasy sakurowej. Most Irifune.

Rzeźba zatytułowana „Gniazdo z liści na wodzie (już wiosna!)” autorstwa Nishimaki Kazuhiko.






Park Shinsui.










Komentarze